„Nie chciała rzucać sukni ślubnej”: po prostu spójrz, co zrobiła, to niesamowite piękno

Ślub to najpiękniejszy dzień w życiu każdej kobiety. Na tę okazję kupuje się suknię ślubną, a każda panna młoda chce wyglądać jak księżniczka. Tylko co później ma zrobić z taką suknią? Pewna internautka zdradziła na to sposób.

Ślub to niezwykła okazja. Ludzie wydają bardzo dużo pieniędzy na to, aby jak najlepiej się zaprezentować i zapewnić gościom najlepszą zabawę. Państwo młodzi kupują na tę okazję odświętne i bardzo drogie ubrania i o ile garnitur dla mężczyzny może się jeszcze później wielokrotnie przydać, tak suknia ślubna to wydatek na jeden raz.

Pewna kobieta jednak znalazła sposób, by zmienić ten stan rzeczy i zrobiła ze swej ślubnej kreacji prawdziwe dzieło sztuki.

Suknia na ślub to jednorazowy wydatek

Większość kobiet decyduje się kupić suknię ślubną i niechętnie korzystają z wypożyczalni. Każda chce wyglądać pięknie i wyjątkowo. Niestety, później większość zupełnie nie wie, co zrobić z kreacją.

Sprzedaż nie jest popularna i trzeba się liczyć ze stratą pieniędzy, a raczej mało prawdopodobny jest fakt, że w przyszłości ich córka będzie chciała założyć suknię modną przed wielu laty. Dlatego też większość sukien zalega przed dekady w szafach, a później ląduje na śmietniku.

Pewna Amerykanka, Brenda Wetmore Giffen pochwaliła się tym jak przerobiła suknię ślubną. Nie chcąc marnować tak pięknej kreacji, postanowiła ją przerobić na coś oryginalnego.

-Moja córka spytała mnie czy mogę przerobić jej suknię ślubną w namiot do zabawy dla jej córki. Powiedziałam, że pewnie tak. Zapytała także czy z pozostałego materiału uszyję pamiątkową poduszkę.

I jeśli zostanie coś jeszcze czy mogłabym zrobić naszyjnik, który w przyszłości, pewnego dnia moja wnuczka mogłaby założyć na swój ślub. Byłam zaskoczona i zaszczycona tym, że tak bardzo mi zaufała.

Wszystkich zachwyciło to jak przerobiła starą suknię ślubną

-Byłam zaszczycona i zaskoczona, że zaufała mi na tyle, żebym podjęła się tego zadania. Nie chciała, żeby jej sukienka wisiała przez kilka dekad w szafie. Powiesiłam ją u siebie i dopiero po kilku dniach zdobyłam się na odwagę, żeby ją pociąć – napisała Bredna na Facebooku.

Mimo wielu obaw, kobieta podjęła się tego zadania, a efekty przerosły wszelkie oczekiwania. Brenda oprócz namiotu, poduszki i naszyjnika ze skrawkiem materiału w wisiorku, wykonała także komplet pluszaków, spódniczkę, dwie podwiązki i pamiątkowy obrazek. Kobieta ma niezwykły talent artystyczny i trudno poznać, że te wszystkie przedmioty były kiedyś koronkową suknią ślubną.

Post na Facebooku ze zdjęciami sukni został polubiony i udostępniony ponad 100 tysięcy razy. Inne panny młode znalazły dzięki temu inspirację co zrobić ze swoją kreacją.

1

1

Źródło: pikio.pl

Share