„Bardzo mu przykro z powodu jego aktu”: żona pierwotnie pomściła męża

Ślub powinien być początkiem nowego i wspaniałego życia. Niestety w tym przypadku tak nie było, chociaż zemsta żony na swoim byłym mężu bez wątpienia robi wrażenie.

Ślub powinien być najszczęśliwszym dniem w życiu i stanowić wspaniały start w okres, w którym każdy dzień będziemy spędzać u boku naszej drugiej połówki. Niestety wiele małżeństw z tego czy innego powodu nie trwa zbyt długo, podobnie jak i w tym wypadku, jednak tutaj możemy mówić tylko i wyłącznie o winie ze strony męża.

Kiedy Kristina Blood dowiedziała się, że jej mąż ją zdradza postanowiła się z nim rozstać, a także zemścić w najlepszy możliwy sposób. To, co zrobiła, jest wprost niesamowite.

Najpierw ślub potem zemsta na niewiernym mężu

Kristina od zawsze miała problemy z nadmiarem kilogramów i przez całe życie starała się uporać z tym problemem. Kiedy spotkała Paula, myślała, że złapała Pana Boga za nogi, ponieważ jej przyszły mąż akceptował ją taką, jaka była.

Niestety problemy pojawiły się po ślubie, ponieważ Paul również lubił sobie zjeść, jednak jego waga w przeciwieństwie do Kristiny nie zmieniała się. Kobieta zaczęła jeszcze bardziej tyć i doszło do tego, że w pewnym momencie potrzebowała maseczki tlenowej podczas snu, aby móc oddychać.

Kristina zaczęła mieć również bardzo złe przeczucia odnośnie do swojego męża i jego wierności wobec niej. Kiedy sprawdziła jego telefon, okazało się, że Paul nie dotrzymał przysięgi małżeńskiej. W tym momencie Kristin postanowiła zakończyć to małżeństwo, jednak zrobiła coś jeszcze.

39-latka stwierdziła, że czas zadbać o siebie i swoje postanowienie zaczęła od diety oraz lekkich ćwiczeń. Z biegiem czasu traciła kolejne kilogramy, jednak nie obyło się bez operacji zmniejszenia żołądka, ale wytrwałość i ciężka praca popłaciły i udało jej się zrzucić prawie 100 kilogramów.

Dzięki temu zeszła do rozmiaru 38, a także znalazła prawdziwą miłość swojego życia i rzecz jasna nie mówimy o Paulu. Jak sama przyznaje, jest teraz bardzo szczęśliwa i sama nie wierzy, że udało jej się zrobić dla siebie tyle rzeczy.

– Jestem szczęśliwa jak nigdy wcześniej i nie mogę uwierzyć, że tak dużo dla siebie zrobiłam. Myślałam, że świat mi się zawalił, a prawda okazała się inna. Te zgliszcza były początkiem czegoś pięknego – wyznaje Kristin.

Źródło: pikio.pl

Share