Paweł Ż. miał mieć problem z czymś jeszcze. To mogło być przyczyną jego czynu

Od 10 lipca trwają poszukiwania Dawida Żukowskiego. Chłopiec znajdował się pod opieką ojca Pawła Ż. W środę przed godziną 21 mężczyzna rzucił się pod pociąg.

Około północy na policję dotarło zawiadomienie o tym, że Dawid zaginął. Możliwe, że został gdzieś ukryty przez ojca, którym mogła kierować chęć zemsty na żonie, za odejście. Partnerka zarzuciła mu stosowanie przemocy wobec niej, ale Paweł Ż. miał mieć problem z czymś jeszcze.

Tragiczna śmierć Pawła Ż. i zaginięcie Dawida to ogromny cios dla rodziny mężczyzny – repatriantów z Kazachstanu. Państwo Ż. mieszkali w bliźniaku na jednym z osiedli w Grodzisku Mazowieckim.

Jak zdradziła jedna z mieszkanek, przyjechali tutaj przed około 20 laty. Paweł miał wtedy kilkanaście lat, wkraczał w trudny dla każdego dziecka wiek, stawał się nastolatkiem.

Jako dorosły człowiek doskonale odnalazł się w życiu. Od jednego z dobrych kolegów z lat szkolnych Pawła Ż. Fakt24 dowiedział się, że był wówczas bardzo dobrym, pogodnym chłopakiem. – Jestem wstrząśnięty tym, co się stało – powiedział.

Paweł Ż. pracował jako menadżer ds. eksportu w firmie zajmującej się sprzedażą specjalistycznego sprzętu. Biegła znajomość języka rosyjskiego z pewnością pomagała mu w pracy. Paweł Ż. znalazł również szczęście w sferze osobistej. Zakochał się, a pięć lat temu jego serce wypełniła miłość do Dawidka.

W małżeństwie Pawła się nie układało

Wiadomo, że Paweł Ż. był bardzo przywiązany do synka. Z relacji sąsiadów wyłania się obraz troskliwego, opiekuńczego i kochającego ojca. Osobom, które go znają trudno uwierzyć, że byłby zdolny skrzywdzić chłopca.

Wierzą, że jedynie gdzieś go ukrył. Dr Jerzy Pobocha w rozmowie z Fakt24 przedstawił hipotezę wedle, której 32-latek mógł chcieć zemścić się na żonie. W ich związku od jakiegoś czasu się nie układało.

Jak powiedziała jedna z sąsiadek rodziny, para rok lub dwa lata temu wprowadziła się do rodziców Pawła Ż. Miesiąc temu partnerka Pawła Ż. wyprowadziła się jednak stamtąd.

A kilka dni przed tragedią, pełnomocnik kobiety poinformował prokuraturę, że 32-latek stosował wobec jego klientki przemoc. 9 lipca doniesienie przekazano policji. Paweł Ż. zachował jednak pełne prawa do opieki nad synem.

Oprócz separacji z żoną było coś jeszcze

Separacja z żoną nie była jedynym jego zmartwieniem. Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, 32-latek zmagał się także z problemami finansowymi i upodobaniem do hazardu. 10 lipca mężczyzna odebrał sobie życie, skacząc pod pociąg. Do zdarzenia doszło przed godziną 21.

Samochód Pawła Ż., szarą skodę znaleziono na pobliskim osiedlu. W środku nie było jednak 5-latka. W chwili zaginięcia chłopiec był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena.

Wszelkie informacje, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca przebywania chłopca należy przekazywać policji w Grodzisku Mazowieckim pod tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można również kontaktować się z dyżurnym numeru 112.

Funkcjonariusze zaapelowali, „aby osoby, które jeszcze tego nie zrobiły przejrzały kamerki samochodowe, zwłaszcza jeżeli w godzinach między 17 a 21 poruszały się na odcinku od Grodziska do Warszawy Okęcia, bądź też w samym Grodzisku” i skontaktowały się z policją.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.

Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna) lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny codziennie, w godzinach 12:00-02:00). Dorośli mogą korzystać z całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 22 22 i na stronie liniawsparcia.pl. Spis organizacji pomocowych znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

(Źródła: Onet, RMF24, PAP)

Share