„”Pewnie będę za to wyklęta…”: Ewa Minge emocjonalnie oceniła 500 plus

Za ten wpis na Instagramie znana projektantka szybko znalazła uznanie w prawicowych mediach i wśród internetowych zwolenników PiS, choć sama zaznacza, że jest apolityczna.

„W świecie celebrytów dystans do rzeczywistości i obiektywizm to rzadkość, od czasu do czasu zdarzają się pozytywne wyjątki” – komentuje jeden z prawicowych portali. Ten pozytywny wyjątek to Ewa Minge, która właśnie emocjonalnie pochwaliła program 500+.

Katolicka „Fronda” napisała wprost, że jej gratuluje. „Nie wszyscy celebryci w Polsce mają alergię na Prawo i Sprawiedliwość i są w stanie protestować przeciwko wszystkiemu, byle uderzyć w partię Jarosława Kaczyńskiego. Pozostaje nam pogratulować Pani Ewie odwagi – w dzisiejszej Polsce taki wpis daje pewność krytyki ze strony celebrytów!” – czytamy.

Pozytywnym wyjątkiem wśród celebrytów nazwał ją portal wPolityce.pl. To, co powiedziała, spodobało się również w PiS.

Ewa Minge zaczęła emocjonalne. Wyjaśniła też, że pisze z punktu widzenia pracodawcy i osoby od lat mieszkającej na prowincji, zawsze była apolityczna i daleko jej do gwiazd i celebryckiego życia.

„Pewnie będę za to, co napiszę, wyklęta, ale nie mogę już słuchać tych wrzasków, że wychowujemy społeczeństwo niechętne pracy, leniwe i roszczeniowe, bo takie 500+ zniechęca do wstania z łóżka i wystarczy sobie zrobić czwórkę dzieci, żeby żyć wygodnie.

Serio??? Ten kto wie, czym jest wychowanie czwórki dzieci ma też pojęcie o owej „wygodzie i dostatku”” – pisze.

I dalej:

EWA MINGE

„U mnie dziewczyny biorą te pieniądze i nie zwalniają się z pracy. Nikt nie rzucił roboty i nie dorobił sobie kolejnego dziecka.

A ci , którym to 500 nie ratuje niczego, zwyczajnie mogą nie składać wniosku aby nie obciążać państwa , o które się tak bardzo boją lub oddać” swój przydział „potrzebującej sąsiadce.

Za miedzą krowom tez dopłacają a emeryci zwiedzają świat ,bo ich na to stać . Młodzi maja ulgi podatkowe itp historie . Ale, że Niemcy bogatsi ? Może właśnie dlatego, że dbają o obywatela?!”.

Pisze też, że straszenie, że państwo zbankrutuje nie jest żadnym kierunkiem rozwoju. A także, że trzeba zainwestować, żeby zbierać plony, a człowiek to najlepsza inwestycja. „Wiem po mojej małej strukturze, że szczęśliwy człowiek jest bardziej wydajny, twórczy, otwarty na nowe doświadczenia. To nie polityka, to życie” – konkluduje.

View this post on Instagram

Kiełbasa wyborcza czy raczej wyborowa ? Pewnie będę za to co napisze wyklęta ale nie mogę już słuchać tych wrzasków ,że wychowujemy społeczeństwo niechętne pracy, leniwe i roszczeniowe ,bo takie 500+ zniechęca do wstania z łóżka i wystarczy sobie zrobić czwórkę dzieci żeby żyć wygodnie . Serio??? Ten kto wie, czym jest wychowanie czwórki dzieci ma tez pojęcie o owej” wygodzie i dostatku „. Otóż to 500 jest dla dzieci i choć trudno uniknąć różnych patologicznych przypadków ,to w większości nie zmienia, te „pięć stów „niczyjego charakteru. Oceniam z pozycji pracodawcy i osoby od lat mieszkającej na prowincji . Te pieniądze są niezbędne i u naszych sąsiadów z zachodniej strony dzieci dostają dużo więcej . Tam tez nie sami święci i nie zawsze na buty czy wycieczkę są wydawane owe pieniądze . U mnie dziewczyny biorą te pieniądze i nie zwalniają się z pracy. Nikt nie rzucił roboty i nie dorobił sobie kolejnego dziecka. A ci , którym to 500 nie ratuje niczego, zwyczajnie mogą nie składać wniosku aby nie obciążać państwa , o które się tak bardzo boją lub oddać” swój przydział „potrzebującej sąsiadce. Za miedzą krowom tez dopłacają a emeryci zwiedzają świat ,bo ich na to stać . Młodzi maja ulgi podatkowe itp historie . Ale, że Niemcy bogatsi ? Może właśnie dlatego, że dbają o obywatela?! Straszenie , że państwo zbankrutuje i trzymanie socjalu na poziomie głodującej Etiopii, nie jest żadnym kierunkiem rozwoju. Trzeba zainwestować zeby zbierać plony. Człowiek ,to najlepsza inwestycja . Tej kiełbasy mógł użyć każdy . Minęło 30 lat . Przez lata pomagałam żyć godnie mojej babci, moim przyjaciółkom , które samotnie wychowywały dzieci tez pomagałam i patrzyłam jak w mojej ukochanej z dzieciństwa wsi ,kolejna krowa idzie pod nóż, bo żre tyle, że nawet na maskotkę zbyt droga . Jestem apolityczna od zawsze i od zawsze blisko ziemi i ludzi . Daleko mi do gwiazd i celebryckiego życia, choć mam je na wyciągnięcie ręki .Lubię realne klimaty , bez przypinania się do ścianek i jupiterów . Lubię jak ludzie dookoła są szczęśliwi i wiem po mojej małej strukturze , że szczęśliwy człowiek jest bardziej wydajny, twórczy, otwarty na nowe doświadczenia. To nie polityka, to życie #ewaminge

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on

Share