„Polacy przejdą na emeryturę później”: jest już nowy rachunek

Emerytura przez wielu uważana jest za niewystarczającą. Starszym osobom brakuje na leki i podstawowe artykuły, które umożliwiają normalne funkcjonowanie. Wszystko wskazuje jednak niestety na to, że Polacy zmierzający na emeryturę również mogą tylko pomarzyć o godnych stawkach. Instytut Badań Strukturalnych opublikował niepokojący raport.

Emerytura powinna z założenia umożliwiać starszym osobom godne życie. To stwierdzenie nie budzi żadnych wątpliwości, a jednak w kraju wciąż jest pełno seniorów, którzy obawiają się, że gdy przestaną pracować, nie będą dostawać pieniędzy wystarczających na przeżycie. Przerażeniem napawa widok starszych ludzi, którzy wydają ostatnie grosze na jedzenie, a na niezbędne im leki już nie starcza funduszy.

Jarosław Kaczyński obiecuje poprawę, chce iść na rękę wyborcom, tymczasem Instytut Badań Strukturalnych przewiduje ekonomiczną katastrofę. Jej ofiarami nie będą jednak współcześni emeryci, lecz młodzi dorośli, którzy, jeżeli nic się nie zmieni, za 40 lat otrzymają na swoje konto uwłaczające sumy.

Emerytura już jest niska, a w przyszłości będzie tylko gorzej

Zdaniem Instytutu obecne decyzje rządu, polegające na obniżeniu wieku emerytalnego i niepodnoszeniu cen świadczeń socjalnych, spowodują w przyszłości finansowy kryzys. Według specjalistów politycy nie przewidzieli zmian demograficznych: liczbę osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) oszacowano na 16 mln.

Dla porównania, współcześnie jest ich 24 mln. To aż 8 mln różnicy, a osób, które będą w 2060 r. pobierać świadczenia socjalne, będzie blisko dwa razy więcej – obecnie jest to 6 mln, w przyszłości już 11 mln. To logiczne, że w wraz z upływem czasu, pracujących będzie zbyt mało, by zapewnić godziwe warunki życia starszym osobom potrzebującym pomocy.

Prognozuje się, że za kilkadziesiąt lat na 1 emeryta będzie przypadać 1 osoba w wieku produktywnym, ale nie wiadomo, czy tendencja demograficzna utrzyma się na przewidywanym przez badaczy poziomie.

System emerytalny jest niewydolny, ale nie grozi mu bankructwo

Eksperci uważają, że na najwyższe kwoty będą mieć szansę osoby, które długo płaciły wysokie składki. Problemem jest to, że większość pracodawców woli podpisywać z pracownikami umowy, zgodnie z którymi w ogóle nie odprowadza podatków do ZUS lub są one niewielkie.

Inną kwestią jest bezrobocie i obniżony wiek emerytalny – brak długiego stażu zawodowego sprawia, że starsi Polacy, dostają głodowe kwoty. Najgorzej wychodzą na tym kobiety, które mają prawo do zaprzestania pracy zawodowej w wieku 60 lat.

Jednak nawet gdyby wszyscy pracowali dłużej, to i tak otrzymywana kwota nie byłaby wystarczająco wysoka, zważywszy na wciąż wzrastające ceny. Ponadto niektórzy z racji specyfiki wykonywanego zawodu nie mogą pracować do późnej starości – nie pozwalają im na to fizyczne ograniczenia.

Mimo to, specjaliści z Instytutu uspokajają społeczeństwo, że system emerytalny nie zbankrutuje. Jednak sposób ustalania wysokości składek powinien zostać lepiej opracowany. Pozwoliłoby to na uniknięcie kłopotów w przyszłości.

Niektórzy internauci uważają, że to „dobra zmiana” jest odpowiedzialna za taki status quo. Inni postulują o bardziej wyrównane emerytury – minimalna kwota powinna być zdecydowanie wyższa.

Źródło: pikio.pl

Share