Policjanci z Zakopanego szukają pirata drogowego, który nagrał swój szaleńczy rajd po ulicach miasta

Policjanci z Zakopanego szukają pirata drogowego, który nagrał swój szaleńczy rajd po ulicach miasta. Nie wiele brakowało, a podczas tej przejażdżki dwa razy potrąciłby ludzi na przejściu dla pieszych.

Kierowca w ogóle nie okazywał skruchy z powodu swojego zachowania. Zamiast tego rzucał wulgarne komentarze. Nagranie, na którym widać jego wybryki, trafiło do sieci.

„Co one tak biegły? Jakby nie biegły, to bym je je***ł generalnie” – mówi kierowca, który z piskiem opon pędził przez ul. Chałubińskiego w Zakopanem. W momencie zdarzenia mężczyzna omal nie uderzył na pasach w dwie przerażone kobiety.

Niedługo potem kierowca nie zatrzymał się przed kolejnym przejściem dla pieszych, przez które przechodziły już dwie osoby.

Mężczyzna przejechał tuż obok zdezorientowanych przechodniów. Od tragedii dzieliły go milimetry. Nagranie z tego zdarzenia trafiło do sieci.

Ważny apel policji

Policjanci z Zakopanego apelują o pomoc w odnalezieniu kierowcy. – Za takie zachowanie kierowcy może grozić mandat karny w wysokości 500 zł i 10 punktów karnych.

Sprawa może również mieć swój finał w sądzie – informuje Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Osoby, które mają informacje na temat pirata drogowego, którego wyczyny zostały nagrane w Zakopanem, proszone są o kontakt z policją pod nr. tel.182023400.

Tymczasem dziennikarze „Gazety Wyborczej” twierdzą, że mężczyzna za kierownicą widoczny na nagraniu to streamer o pseudonimie Pajalock, który ma już na koncie inne wybryki.

Mężczyzna pływał kajakiem po wezbranej rzece Wiśle podczas powodzi, a jego koledzy wszystko nagrywali.

Share