„Pracownicy już przygotowują się do strajku”: Biedronka w całej Polsce zostaną zamknięte

Sklepom sieci Biedronka grozi zamknięcie na dniach. Klienci dyskontu mogą być przerażeni faktem, że nie będą mogli zrobić zakupów. Co będzie stało za zamknięciem sklepów? Powód jest co najmniej szokujący.

Biedronka będzie zmuszona zamknąć swoje sklepy. Wszystko za sprawą strajków, które są zaplanowane przez pracowników sieci. Pomimo potencjalnie dobrych warunków i konkurencyjnych pensji, związkowcy sklepu chcą walczyć o dodatkowe premie i poprawianie standardów w zakładach. Kiedy będziemy mogli spodziewać się przerwania pracy przez sklep?

Biedronka zostanie zamknięta. Pracownicy planują strajk

Do zamknięcia sklepów miało dojść już w maju, jednak referendum wśród pracowników sieci miało wielkie problemy z organizacją. Według słów działaczy „Solidarności”, często utrudniano, albo nieinformowano pracowników sieci o ogólnopolskim referendum.

– Kłody pod nogi rzuca nam pracodawca, który po pierwsze nie przekazał nam list pracowników uprawnionych do głosowania, po drugie zakazał zbierania głosów na terenie sklepów.

Mamy też sygnały, że kierownicy sklepów nie informują zatrudnionych o miejscu referendum, które musimy przeprowadzać w placówkach rejonowych NSZZ Solidarność i przed marketami.

Słyszymy też, że pracownikom zakazuje się brania […] – mówi Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Biedronce, cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną.

Pierwotnie, głosowanie nad referendum strajkowym miało odbyć się w terminie od 15 stycznia do 30 kwietnia, jednak patrząc na okoliczności związane z trudnością przeprowadzenia głosowania, związkowcy postanowili wydłużyć ten termin do 30 września 2019 roku, zapowiadając, że do zamknięcia dyskontów w całej Polsce dojdzie dopiero w listopadzie.

Biedronka tłumaczy się z referendum

Kierownictwo Biedronki z Jeronimo Martins postanowiło odnieść się do zarzutów Solidarności w sprawie robienia trudności przy organizacji referendum. Według zarządców sieci, nikt nie utrudniał pracownikom wzięcia udziału w głosowaniu.

– Nie komentujemy referendum organizowanego przez komisję zakładową NSZZ Solidarność.

Zaznaczamy jedynie, że przekazywaliśmy sklepom, że udział w nim jest w pełni dobrowolny, a kierownictwo nie może ani namawiać, ani zabraniać pracownikom udziału po godzinach pracy i poza miejscem pracy.

Przed zakończeniem obecnie trwającego etapu sporu nie sposób odnosić się do ewentualnych kolejnych kroków, które zależą od wyników referendum – odpowiada Justyna Rysiak, manager ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska, na łamach dziennika.

Źródło: pikio.pl

Share