Znany aktor już nie istnieje, ale prawda o jego stanie zdrowia pojawia się dopiero teraz

W weekend świat obiegła wiadomość o nagłej śmierci 20-letniego Camerona Boyce’a. Szokującą informację przekazała rodzina aktora znanego z produkcji Disneya.

Wtedy jednak nie podano przyczyny śmierci gwiazdora, ale poinformowano jedynie, że śmierć nastąpiła na skutek długotrwałej choroby.

Z głębokim żalem informujemy, że dziś rano straciliśmy Camerona. Zmarł we śnie z powodu ataku, który był rezultatem jego stanu zdrowia. Świat został teraz niewątpliwie pozbawiony jednego z najjaśniejszych świateł, ale jego duch będzie żył dzięki dobroci oraz współczuciu wszystkich, którzy go znali i kochali. – poinformowała rodzina 20-latka.

Teraz najbliżsi zdecydowali się ujawnić prawdziwe przyczyny śmierci Camerona Boyce’a. Na co zmarł gwiazdor Disneya?

Przyczyna śmierci Camerona Boyce’a

Podczas wywiadu w stacji „ABC News” rodzina Camerona Boyce’a zdecydowała się wyjawić przyczynę jego śmierci i jednocześnie zdradzili, na co chorował aktor:

Tragiczna śmierć była spowodowana atakiem będącym wynikiem jego choroby, mianowicie padaczki.

Wciąż próbujemy przejść przez ten niezwykle trudny czas i nadal prosimy o uszanowanie prywatności, aby rodzina i wszyscy, którzy go znali i kochali, mogli poczynić przygotowania do pogrzebu, który sam w sobie jest bardzo bolesny – powiedziała rodzina Camerona w oficjalnym oświadczeniu.

W ten sposób wszelkie plotki dotyczące tajemniczej śmierci młodego aktora zostały ucięte, ale fani nadal opłakują swojego idola i nie mogą uwierzyć, że odszedł w tak młodym wieku.

Kim był Cameron Boyce?

20-letni Cameron Boyce’a zmarł we śnie 7 lipca 2019 roku. Ogromną popularność zawdzięczał roli Luke’a Rossa w serialu „Jessie”.

Gwiazdora mogliśmy oglądać też w m.in w produkcjach „Taniec rządzi” oraz „Liv Maddie”. W ostatnim wywiadzie, udzielonym w maju portalowi „Haute Living” podkreślał, jak ważne jest dla niego pomaganie innym i zdradził, kto był dla niego największą inspiracją.

.

.

.

.

Share